c0m4r.info

Administracja serwerami gier, kodowanie stron internetowych xhtml/css.

2009
02.24

Google Earth 5.0

Wideo z konferencji prasowej w związku z wydaniem nowej wersji Google Earth. Zainteresowanym, którzy będą mieli problem z lagami w HD polecam albo oglądać w SD albo HD odpalić przynajmniej od 23 minuty i obejrzeć możliwości programu.

Nowe Google Earth 5.0 pobrać można za darmo stąd: http://earth.google.com/
Polecam w opcjach ustawić najwyższą jakość, natomiast w zawartości po lewej stronie w menu, na samym dole zaznaczyć zakładkę Teren. Dzięki temu będziemy mogli cieszyć się wszystkimi możliwościami nowego Google Earth 5.0. Nie oczekujcie fajerwerków jeżeli chodzi o tereny polskie, ale warto np. obejrzeć sobie budynki i zdjęcia w 3D z na ulicach Nowego Jorku czy Paryża.

2009
02.20

I co tu dużo mówić :)

2009
02.16

Neverball

Neverball to gra zręcznościowa, która polega na odpowiednim nachylaniu powierzchni piłeczki w taki sposób aby zebrać jak najwięcej znajdujących się na danej planszy monet. Monety to punkty: żółte – 1, czerwone – 5, niebieskie 10. Do przejścia poziomu wymagana jest odpowiednia ilość zebranych punktów, staramy się więc zebrać jak najwięcej monet niebieskich i czerwonych, pamiętając jednak o tym, że ogranicza nas czas. Do przejścia jest 141 plansz, na pięciu kolejnych poziomach trudności. Oprawa graficzna została wykonana bardzo estetycznie, muzyka natomiast nie męczy ucha. Gra jest bardzo porządnie wykonana, sterować możemy zarówno myszką jak i klawiaturą, aczkolwiek ja osobiście wolę klawiaturę. Razem z Neverball dołączona jest gra na tym samym silniku o nazwie Neverputt, która jest niczym innym jak minigrą w golfa. Do zaliczenia 134 dołki :)

Download: http://neverball.org/neverball-1.5.0-setup.exe
Strona domowa: www.neverball.org

2009
02.15

The Escape From City 17

To mi zmiażdżyło wyobraźnię. Film na podstawie Half-Life’a 2. Nie wiem czy to jest tylko taka krótka produkcja czy będzie to pełnometrażowy film, ale o tej porze i po takiej dawce wrażeń już nie umiem czytać i myśleć. I’m PWNED.

2009
02.15

Na pierwszą część Brothers in Arms czekałem z niecierpliwością, jednak kiedy już wyszła i wpadła w moje ręce pograłem zaledwie kilka chwil i dałem sobie spokój. Nigdy nie wróciłem do tej gry, ale po przejściu kontynuacji serii na pewno dokonam drugiego podejścia. Do kupna Brothers in Arms: Hell’s Highway skłoniły mnie bardzo pozytywne opinie recenzentów oraz graczy, a także obejrzane gameplaye, które wyglądały naprawdę nieźle. W rzeczywistości gra oakzała się niewiele gorsza. Na uwagę zasługuje wspaniała oprawa graficzna, oparta o silnik nowej generacji Unreala III, naprawdę bardzo klimatyczne lokacje, świetna filmowa fabuła i wciągająca rozgrywka. To co wyróżnia BiA od gier takich jak serie Call of Duty czy Medal of Honor to typ rozgrywki. BiA jest tak naprawdę jedną z niewielu o ile nie jedyną wojenną grą FPP, w której po pierwsze nie możemy jak rambo przebijać się przez bataliony wrogów, a wręcz przeciwnie, bardzo ważne jest znalezienie dobrej pozycji do ostrzału i osłony, któych w grze nie brakuje. Możemy chować się za drzewami, samochodami, praktycznie za wszystkim i ostrzeliwać wroga zza przeszkody. Jest to bardzo realistyczne rozwiązanie, którego bardzo brakuje w innych grach wojennych. Po drugie i najważniejsze liczy się tutaj strategia naszych działań i decyzji podejmowanych przez gracza jako kapitana drużyny. Podczas gry mamy możliwość przewodzić czterema drużynami, maksymalnie po 3 żołnierzy. Każda z nich spełnia określoną rolę. Sekcja KM odpowiedzialna jest za pozycyjny ostrzał przeciwnika z z przenośnego karabinu maszynowego. Podobną rolę spełnia sekcja ogniowa, której zadaniem jest osłanianie sekcji szturmowej i zasypywanie pozycji wroga ołowiem po to by szturmujący mogli zajść go z flanki. Czwarta sekcja odpowiedzialna jest za bazookę, która sprawdza się do rozpieprzania słabszych osłon wroga, wierz snajperskich i czołgów. Oprócz misji drużynowych jest też kilka poziomów, które przechodzimy solo, a które mi osobiście przypadły niezmiernie do gustu (szczególnie klimatyczne jest przemierzanie szpitala gdzie spędziłem więcej czasu niż przeciętny gracz na oglądaniu pracy artystycznej autorów, czasem naprawę warto przystanąć na chwilę i pooglądać pomieszczenia, przedmioty, obrazy, to detale, na które warto choć trudno przy szybkości akcji zwrócić uwagę). Są też trzy lub cztery misje, w których zasiadamy za sterami czołgu. Dla mniej doświadczonych graczy BiA z początku może wydawać się trochę trudna i zniechęcać, ale wystarczy trochę cierpliwości i analizy (swoją drogą pięknie wykonanych) map sytuacyjnych aby przejść dany poziom nie tracąc nikogo ze swoich kolegów, a przy okazji zbić trochę fryców ;-)

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Gra ogółem jest naprawdę godna polecenia i sądzę, że każdy, nawet ten kto nie przepada za grami typowo taktycznymi jak seria gier promowanych przez Toma Clancy’ego, znajdzie w BiA dużo radochy z gry i nie pożałuje spędzonego przy niej czasu. Zaznaczam jednak, że to w jaki sposób zostało stworzone BiA nie musi się spodobać każdemu. Warto przed kupnem gry zagrać w demo choć ja oczywiście polecam brać w ciemno. Warto.

2009
02.12

Mechaniczna Pomarańcza